Dostaję to pytanie prawie co tydzień. Czasami od rodzin planujących swoje pierwsze lato na Albańskiej Riwierze. Czasami od inwestorów, którzy obserwowali region z daleka i w końcu decydują się zrobić kolejny krok. A czasami od ciekawych podróżników, którzy piszą do mnie późno w nocy: „Bądź szczery… czy Albania naprawdę jest bezpieczna?”
Po latach życia i pracy w Sarandzie, chodzenia po tych wzgórzach, pokazywania nieruchomości od Borsh po Ksamil, picia niezliczonych macchiato z klientami, którzy ostatecznie stali się przyjaciółmi — nauczyłem się, że „bezpieczeństwo” to nie tylko statystyki przestępczości. Chodzi o to, jak dane miejsce się odczuwa. Jak ludzie cię traktują. Jak poruszasz się ulicami nocą. Jak społeczność troszczy się o ciebie, nawet jeśli cię nie zna.
A jeśli zapytasz mnie wprost?
Tak — Albania jest bezpieczna dla Amerykanów i Europejczyków. Zaskakująco bezpieczna.
Ale pozwól, że wyjaśnię to właściwie, z perspektywy osoby, która dosłownie każdego dnia spotyka cudzoziemców, spaceruje po dzielnicach i pomaga ludziom znaleźć tutaj dom.
Pierwsza rzecz, którą zauważają odwiedzający: Atmosfera jest spokojna
Saranda ma swój własny rytm. Spokojne poranki. Dzieci idące do szkoły. Rybacy kierujący się do portu. Starsi mężczyźni dyskutujący o piłce nożnej w pobliżu piekarni przy Rruga Mitat Hoxha. Zobaczysz kobiety siedzące na balkonach i podlewające rośliny… a czasem sąsiada, który zaoferuje ci figi tylko dlatego, że przechodzisz w odpowiednim momencie. To jest Albania.
A kiedy przyjeżdżają cudzoziemcy, zwłaszcza Amerykanie, reakcja jest niemal zawsze taka sama:
„To wydaje się inne. Bezpieczne… wolniejsze… prostsze.”
Kilka dni temu spacerowałem z parą z Oregonu po spokojnej, położonej na wzgórzu dzielnicy w pobliżu Monastery Road. Zapytali mnie, czy mieszkańcy denerwują się, gdy cudzoziemcy się tu przeprowadzają. Zaśmiałem się. „Jeśli już, zaproszą was na raki i nie pozwolą wam wyjść.”
To nasza kultura — mikpritja, gościnność. To nie slogan. To po prostu to, kim jesteśmy.
Spacerowanie nocą w Sarandzie i Ksamilu
Ludzie zawsze oczekują, że powiem: „Unikaj tej okolicy… trzymaj się z dala od tego rogu…”
Ale szczerze? Chodzę wszędzie nocą. Moi klienci chodzą wszędzie nocą. I nigdy nie miałem ani jednego problemu — a mówię to jako ktoś, kto nieustannie jest na zewnątrz, spotyka się z klientami, pokazuje nieruchomości przy plaży i apartamenty z widokiem na morze.
Na wzgórzach nad Sarandą czasami kończę prezentacje bardzo późno, szczególnie latem, kiedy złote światło utrzymuje się do 21:00. Nadal widać rodziny spacerujące, dzieci na hulajnogach, ludzi wracających z promenady. Nikt się nie stresuje. Nikt się nie spieszy. I nikt nie ogląda się przez ramię.
Ksamil jest jeszcze spokojniejszy — szczególnie części mieszkalne oddalone zaledwie siedem minut od plaży, gdzie wielu kupujących prosi mnie o pomoc w znalezieniu przystępnych cenowo nieruchomości, które nadal oferują to poczucie quiet luxury.
A co z przestępczością?
Powiem to tak:
Cudzoziemcy, szczególnie Amerykanie, są tutaj znacznie bezpieczniejsi niż w wielu dużych zachodnich miastach.
Przestępczość istnieje wszędzie, tak, ale codzienne życie w Sarandzie jest spokojne. Dlatego tak wielu Europejczyków — Włosi, polskie rodziny, holenderskie rodziny — zaczęło kupować tu drugie domy. Albania staje się ich ucieczką od zatłoczonych i drogich miast.
I to nie tylko turyści tak mówią.
Miałem dziesiątki klientów, którzy przeprowadzili się tu na stałe i po kilku tygodniach mówią:
„Czuję się bezpieczniej, spacerując samotnie po Sarandzie, niż w moim własnym mieście w domu.”
Słyszę to zdanie tak często, że niemal stało się częścią lokalnego krajobrazu.
Mała dygresja zanim przejdziemy dalej
Czasami, kiedy spaceruję z klientami po Borsh — szczególnie górną drogą, gdzie drzewa oliwne otwierają się na jeden z najszerszych widoków na morze w basenie Morza Śródziemnego — łapię się na myśli, jak bardzo wszystko tutaj wciąż jest nienaruszone. Albania przypomina mi Morze Śródziemne sprzed 30 lat. Grecję i Włochy, zanim wszystko zostało sprywatyzowane i zatłoczone.
Dobrze, to była moja dygresja. Wracamy do głównego tematu.
Dlaczego cudzoziemcy czują się bezpiecznie: Albańczycy dbają o ludzi
Jest jedna rzecz, którą Amerykanie zawsze podkreślają:
Albańczycy nie pozwalają obcym czuć się obcymi.
Jeśli ktoś się zgubi, ktoś natychmiast się zatrzyma.
Jeśli masz problem z bagażem, dwie osoby pomogą.
Jeśli zapytasz o drogę, mogą nawet zaprowadzić cię na miejsce.
Zabawny przykład: Pewnego razu miałem klienta w okolicy portu, który nie mógł znaleźć małej panoramicznej drogi skrótowej prowadzącej do centrum. Zanim zdążyłem go pokierować, mężczyzna z pobliskiej kawiarni wstał, wyszedł na zewnątrz i zaczął tłumaczyć trasę najbardziej dramatycznymi gestami rąk — klasyczny albański styl. Mój klient do dziś się z tego śmieje.
Bezpieczeństwo dla kupujących nieruchomości — kolejne ważne pytanie
Inwestorzy często martwią się dokumentacją, systemem prawnym i prawami własności.
I są to realne, uzasadnione obawy.
Ale właśnie tutaj doświadczenie lokalne ma znaczenie.
Południowa Albania — zwłaszcza Saranda, Ksamil i Borsh — stała się w ostatniej dekadzie bardzo regulowana. Nowe budynki muszą posiadać pełną dokumentację, nowoczesne standardy budowlane, certyfikowane instalacje elektryczne i hydrauliczne oraz bardzo rygorystyczne procedury katastralne. To jeden z powodów, dla których cudzoziemcy wolą nowe inwestycje od starszych domów.
Kiedy ktoś szuka mieszkań na sprzedaż w Sarandzie, pierwszą rzeczą, którą robię, jest wyjaśnienie części prawnej w prostym języku. Bez zamieszania. Bez niespodzianek. Ta przejrzystość sprawia, że ludzie czują się bezpiecznie, inwestując tutaj.
Wewnętrzna obserwacja: Miejsca, w których klienci czują się najbezpieczniej
To zależy od osobowości, ale oto kilka rzeczy, które zauważyłem po setkach prezentacji:
Wzgórza Sarandy (powyżej centrum): Spokojne, przewiewne i zaskakująco ciche nawet w lipcu.
„Nowa dzielnica” w Ksamilu w pobliżu głównej drogi: Bezpieczna, nowoczesna, rodziny wszędzie.
Górna strefa mieszkalna w Borsh: Całkowicie otoczona naturą; ludzie opisują ją jako terapeutyczną.
Wielu najbardziej poważnych inwestorów wybiera te obszary, ponieważ są bezpieczne, prywatne i naturalnie dobrze wentylowane — coś, o czym ludzie nie myślą, dopóki nie doświadczą lipcowych upałów.
Bardzo dyskretna wzmianka o kilku nieruchomościach, których to dotyczy
Skoro mówimy o bezpieczeństwie i pewności inwestycji, pozwól, że podzielę się kilkoma przykładami bez brzmienia jak oferta sprzedażowa.
Ksamil – Nowoczesne mieszkanie z 1 sypialnią (Nowy budynek 2025)
Jest nowe mieszkanie z jedną sypialnią w Ksamilu, które ostatnio pokazuję — zupełnie nowa rezydencja z 2025 roku z własnym prywatnym basenem dla mieszkańców, położona w bardzo spokojnej okolicy zaledwie 7 minut od plaży.
Ludzie je uwielbiają, ponieważ otoczenie wydaje się uporządkowane, celowo „quiet luxury”.
Oto link:
https://www.vivaview.al/en/properties/modern-1-bedroom-apartment-in-ksamil-62m2
Saranda – W pełni umeblowane 1+1 z widokiem na morze przy Skënderbeu Street
Pewna amerykańska para niedawno powiedziała mi, że od razu poczuli się bezpiecznie w tej okolicy.
I rozumiem to — spokojna dzielnica, nowa rezydencja, wysokiej klasy wykończenie, prywatny basen i całkowicie otwarty widok na morze bez przeszkód.
Idealne połączenie dla kogoś, kto chce bezpieczeństwa + piękna.
Link:
https://www.vivaview.al/en/properties/seaview-1-bedroom-apartment-for-sale-in-saranda-skenderbeu-street-fully-furnished
White Residence Villas – Borsh
To może być najbardziej „quiet luxury” miejsce, jakie kiedykolwiek zbudowaliśmy.
Nasza firma budowlana (ponad 15 lat doświadczenia, ponad 150 pracowników) stworzyła cztery wille przy głównej drodze w Borsh, każda willa z:
prywatnym basenem
dużą werandą
widokiem na morze
300 m² działki + powierzchni zabudowanej łącznie
prywatnym parkingiem
całkowicie otoczona naturą
Siedem minut od plaży.
I szczerze mówiąc, to miejsce, gdzie bezpieczeństwo odczuwa się jak ciszę — tylko drzewa oliwne, słońce i dźwięk cykad. Wszystko na sprzedaż z 0% prowizji.
Oto link:
https://www.vivaview.al/en/projects/white-residence-villas-borsh
Ksamil – Luksusowe dupleksy (Nowy budynek 2025)
Dwa baseny — jeden prywatny dla dupleksu, jeden wspólny dla budynku.
Parking podziemny w cenie.
300 metrów od plaży.
Położone bezpośrednio przy głównej drodze.
Bezpieczna, prywatna przestrzeń idealna dla rodzin lub inwestorów dążących do wysokiego ROI (do 16% rocznie).
Ponownie — te przykłady nie są reklamami. Są po prostu najlepszym przedstawieniem tego, jak bezpieczeństwo, spokojne dzielnice i mądre inwestowanie łączą się tutaj na południu.
Więc… czy Albania jest bezpieczna dla Amerykanów i Europejczyków?
Tak.
I nie tylko „wystarczająco bezpieczna”.
Naprawdę bezpieczna. Gościnna. Ciepła. Znajoma, nawet jeśli to twój pierwszy dzień tutaj.
Jeśli planujesz spacer po promenadzie nocą, śmiało.
Jeśli chcesz odkrywać małe uliczki w pobliżu mariny w Sarandzie przy kawie, zrób to.
Jeśli chcesz pojechać do Borsh o wschodzie słońca (gorąco polecam), będziesz cieszyć się jedną z najspokojniejszych dróg nadmorskich w regionie.
Szczerze wierzę, że Saranda oferuje najlepszą wartość na całym wybrzeżu Morza Śródziemnego — nie tylko ze względu na ceny, ale dlatego, jak naturalnie komfortowe jest tutaj życie.
Ostatnia myśl
Za każdym razem, gdy kończę prezentację nieruchomości z zagranicznym klientem, mówią coś, co zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy:
„Dlaczego nie przyjechaliśmy tu wcześniej?”
Może ty powiesz to samo.
A jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebować wskazówek — niezależnie od tego, czy szukasz nieruchomości przy plaży, apartamentów z widokiem na morze, czy po prostu próbujesz lepiej zrozumieć Albańską Riwierę — zawsze jestem tutaj, aby pomóc, szczerze i bez presji.
Lekursi Hillside Project in Saranda – What It Means for Property Investors on the Albanian Riviera
Can I Pay for Property in Installments Directly to the Developer in Albania?
Can Foreign Buyers Transfer Large Amounts of Money to Albania for Property Purchase?
Is There a Property Bubble in Saranda?
Is Property Ownership Secure in Albania?